Na czym stoi ta metoda
Zacznijmy od zasady, z której wszystko inne wynika: AI nie poleca stron. Poleca fakty, które potrafi znaleźć i zweryfikować w więcej niż jednym miejscu.
Strona firmowa, nawet ładna i szybka, jest dla modelu tylko jednym źródłem, w dodatku takim, które firma wystawiła sama o sobie. Asystent, który ma polecić konkretną firmę z nazwy, potrzebuje dwóch rzeczy naraz. Musi rozumieć, co robisz, gdzie i dla kogo, a potem znaleźć gdzieś indziej coś, co to potwierdza.
Stąd cztery etapy, a nie jeden. Każdy odpowiada na inne pytanie: co AI wie dziś, czy ma co przeczytać, czy ma czym to potwierdzić i czy coś się zmienia. Szerzej o samym zjawisku piszemy w przewodniku Widoczność w AI. Tutaj rozkładamy na części samą metodę.
